Portal finansowany przez społeczność Logo Patronite

Suma afer PiS przekroczyła masę krytyczną

Waldemar Szymczyk
Waldemar Szymczyk

PiS pewnie liczy, że kolejna fala epidemii „przykryje” sprawę Daniela Obajtka. Może i przykryje, ale łatki obciachowej partii już się nie pozbędzie. A to odbije się na wynikach najbliższych wyborów. Jeśli oczywiście będą demokratyczne

Od pięciu lat pojawiają się afery, które władza stara się czymś „przykrywać”. O co chodzi z tym przykrywaniem? Po prostu – coś, co jest na czołówkach mediów, schodzi na drugie-trzecie miejsce. I tyle. Z mózgu też coś, co mamy „z przodu głowy”, przechodzi z czasem do „tyłu głowy”. Problem w tym, że nie znika. Wystarczy bowiem impuls, żeby to „coś” się ujawniło. Co śpiewały setki ludzi podczas covidowej imprezy na Krupówkach? Jeb… PiS! – przebój znany ze Strajku Kobiet. Jak reagują ludzie na informację, że CBA sprawdzi Obajtka? „Tak jak sprawdzili Banasia” – piszą na forach internetowych. „Prezydenta rozmawia z Chinami w sprawie szczepionki” – „Nowy handlarz bronią się znalazł? – pada komentarz. 

W 2007 roku PiS przegrał wybory m.in. dlatego, że suma afer przekroczyła masę krytyczną. Że ludzie przestali się bać PiSu a zaczęli się z niego śmiać. Że stał się  obciachowy, a jego symbolem był moherowy beret. Wśród młodych furorę zrobiła akcja „Schowaj babci dowód”. Social media zalały wpisy: „Idą wybory. Trzeba uratować ten kraj. Dlatego powstała akcja Schowaj babci dowód i beret moherowy. Podaj dalej, to nie jest łańcuszek, tylko sposób ratowania Państwa”. 

Teraz PiS i jego koalicjanci też są obciachowi. Pioruny, tęczowe flagi, hasła z gwiazdkami ***** *** są wszędzie. W pracy, sklepie, czy na ulicy ludzie śmieją się z rządu, sąsiedzi witają się hasłem „Jeb… PiS”. 

Religijność, z którą prawica szła do władzy, stała się tematem żartów: z Rydzyka, z kościelnych rozwodów udzielanych politykom, z prawicowych panien młodych idących na porodówkę krótko po ślubie (kolejnym), czy też ostatnio z byłego księdza, syna znanej polityczki. To samo z moralnością: śmiejemy się z  rodzin polityków w państwowych spółkach, z wulgarnego języka w prywatnych (nagrywanych) rozmowach, z hotelu na godziny prominentnego działacza PiS, z  milionów złotych trafiających do prywatnych spółek powiązanych z politykami PiS. 

Dlatego PiS już przegrał. Na razie w umysłach większości wyborców – według sondaży 70 proc. nie zagłosuje na PiS. Partia stała się synonimem hipokryzji, pazerności, braku zasad. Co prawda duża część starszych ludzi wciąż toleruje PiS, ale nie młodzi. Widać to w badaniach. Według CBOS w 2020 roku odsetek Polaków w wieku 18-24 lata o poglądach lewicowych wzrósł w stosunku do poprzedniego roku niemal dwukrotnie, osiągając najwyższy poziom w historii badań (30%). Po raz pierwszy od niemal 20 lat lewicowe sympatie przeważały w tej grupie nad prawicowymi. A do czasu wyborów w 2023 roku dojdą jeszcze dwa roczniki. 

Młodzi nie uznają bowiem hipokryzji. Ksiądz molestujący dziecko to przestępca, a nie temat do dyskusji o ludzkich słabościach. Polityk, który więcej wydaje, niż zarabia to złodziej. LGBT to kolega, koleżanka, a nie ideologia. A jeśli chodzi o  zakaz aborcji, to po prostu – wyp…!

Bogaty lider Unii Europejskiej jest tak biedny, że nie stać go na szacunek dla własnej Konstytucji

Pojawiają się głosy, że ta masa krytyczna powstała podczas protestów po wprowadzeniu zakazu aborcji. Że Strajk Kobiet stał się dla młodego pokolenia tym, czym dla obecnych 40-50. latków była śmierć Jana Pawła II. Wtedy uformowało się pokolenie „JP II”, a teraz „Jeb… PiS”. Jeśli tak, to trudno będzie kupić tych ludzi 500+ i jakimś Nowym Ładem, zwanym już zresztą prześmiewczo Nowym Wałem. W przeciwieństwie do PiSu oni nie tylko mówią o wolności, ale traktują ją bardzo poważnie. I nie pozwolą jej sobie odebrać. 

Newsletter